Modlitwa za górników

W niedzielę, 10 czerwca w kościele pw. Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła w Jastrzębiu-Zdroju odbyła się uroczysta Msza Święta w intencji tragicznie zmarłych górników. Wzruszające kazanie wygłosił ksiądz prałat Bernard Czernecki.

fot. Dawid Lach

W uroczystej Mszy Świętej w intencji górników wzięły udział władze Jastrzębskiej Spółki Węglowej, wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski, parlamentarzyści, związkowcy, kierownictwo  kopalń oraz rodziny tragicznie zmarłych pracowników, do których wielokrotnie zwracał się ksiądz prałat. - Bardzo nas boli, jeszcze krwawiące, jeszcze świeże, niezagojone rany po tych, którzy tak tragicznie odeszli. W jednych rodzinach radość z ocalenia, w innych gorzki płacz po utracie miłości, po utracie przyjaźni, a jeszcze w innych niepokój o zdrowie tych, którzy są poranieni - powiedział podczas kazania ks. prałat Bernard Czernecki, duszpasterz górników.

- Do kopalni trzeba wchodzić z czystą duszą, bo nigdy nie wiadomo, czy tam nie zostanie się na zawsze. Dziś po tak wielkiej katastrofie na kopalni Zofiówka, przez zapłakane oczy, przez krwawiące serce, przez zbolałą duszę, nie widzimy nieba, bo zapatrzyliśmy się w ziemię. A ja wierzę w świętych obcowanie i odnajduję wszystkich tych górników pośród błogosławionych, bo zginęli w pracy, w służbie dla innych - dodał duszpasterz górników.

Ksiądz prałat Bernard Czernecki zwrócił się także do ratowników górniczych. Docenił ogromny wysiłek i poświecenie, jakie włożyli, aby ratować swoich kolegów. Podziękował również zarządowi Jastrzębskiej Spółki Węglowej. - Bardzo serdecznie pragnę podziękować panu prezesowi Danielowi Ozonowi, za ojcowską postawę w ciągu całej akcji ratowniczej, to był bardzo budujący wszystkich przykład, za to wielki szacunek. I wielki szacunek, że spółka nie chce żyć tylko wspomnieniami, czy dzisiejszym dniem, ale robi tak dużo, by zdobyć Polskę dla przyszłości górnictwa, dla naszych dzieci i dla naszych wnuków. Spod serca, wielkie podziękowania waszym górniczym pozdrowieniem, Szczęść Boże – powiedział na koniec ks. prałat Bernard Czernecki i dodał: - Kochani górnicy, kochane rodziny… służcie nadal z honorem Bogu, ojczyźnie i rodzinom. Pięknie pracujcie i pięknie żyjcie. Życzę, by na waszych kopalniach nie było nieszczęśliwych wypadków, by ziemia na was nie tąpała, życzę wam radosnych powrotów do waszych rodzin.

Wydarzenia